22 mar 2015

Mydło i powidło...

czyli co można
upolować na giełdzie staroci.
Niestety wyjazd na giełdę nie doszedł do skutku z powodu brzydkiej pogody
jaka zastała nas z samego rana.
Nie ukrywam, smutno mi z tego powodu. Ale niczym nie przejmujcie się, pokażę Wam co upolowałam dwa tygodnie temu.
Może chociaż w ten oto sposób zaspokoję Waszą ciekawość.
Karafka posrebrzana.


Dzbanuszek w kwiatki.


I dwie piękności porcelanowe.


Mam nadzieję, że spodobały się Wam moje zdobycze.
Do zobaczenia jutro.
Zdradzę Wam tylko tyle,
że będzie to słodki poniedziałek.

6 komentarzy:

  1. Piękna karafka. Swojego czasu czasu poszukiwałam takiej. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aga ja też polowałam na taką od dawna.Mało jest takich okazów.Ale cieszę się,że Ci się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że mamy takie same stoliki. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój stoi w kuchni jako pomocnik. Nie mam swojej "pracowni"

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój stoi w kuchni jako pomocnik. Nie mam swojej "pracowni"

    OdpowiedzUsuń